Czas ucieka ? – Czy też człowiek mu „nie dotrzymuje kroku”, aż zupełnie się zatrzymuje, a wszystko płynie dalej. Niektórzy wyskakują lub są wyrzucani „z czasu” w biegu, inni powoli wyhamowują – jeszcze parę kroków, jeszcze chwila, jeszcze momencik…

„Obiektywny, odmierzany zegarem czas przesuwa się do przodu w równomiernym tempie jak rzeka płynąca przez nizinę. Na początku człowiek raźno biegnie wzdłuż brzegu, szybciej od nurtu rzeki. Koło południa jego prędkość się zmniejsza i jest równa prędkości rzeki. Pod wieczór, gdy człowiek odczuwa zmęczenie,  nurt przyspiesza, a on zostaje z tyłu”. (Douwe Draaisma, profesor psychologii na Uniwersytecie  Groningen w Holandii. Za: Olga Woźniak, Dlaczego w młodości czas się wlecze, a na starość – pędzi. „Ja – my – oni”. Poradnik Psychologiczny Polityki Tom 9.)

Pozostając przy porównaniu z rzeką zauważmy, że kiedy nurt zbliża

się do wodospadu dramatycznie przyspiesza.