Category: refleksje


Jajo

Two eggs every day is OK” Atlanta, 1998.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tempus fugit…

Czas ucieka ? – Czy też człowiek mu „nie dotrzymuje kroku”, aż zupełnie się zatrzymuje, a wszystko płynie dalej. Niektórzy wyskakują lub są wyrzucani „z czasu” w biegu, inni powoli wyhamowują – jeszcze parę kroków, jeszcze chwila, jeszcze momencik…

„Obiektywny, odmierzany zegarem czas przesuwa się do przodu w równomiernym tempie jak rzeka płynąca przez nizinę. Na początku człowiek raźno biegnie wzdłuż brzegu, szybciej od nurtu rzeki. Koło południa jego prędkość się zmniejsza i jest równa prędkości rzeki. Pod wieczór, gdy człowiek odczuwa zmęczenie,  nurt przyspiesza, a on zostaje z tyłu”. (Douwe Draaisma, profesor psychologii na Uniwersytecie  Groningen w Holandii. Za: Olga Woźniak, Dlaczego w młodości czas się wlecze, a na starość – pędzi. „Ja – my – oni”. Poradnik Psychologiczny Polityki Tom 9.)

Pozostając przy porównaniu z rzeką zauważmy, że kiedy nurt zbliża

się do wodospadu dramatycznie przyspiesza.

 

 

Uwaga na niedouczonych psychologów, którzy posługują się nierzetelnymi metodami diagnostycznymi, m.in Testem Rorschacha, którego wartość diagnostyczna budzi kontrowersje także wśród specjalistów. Oczywiście nie można negatywnie oceniać wszystkich metod projekcyjnych. Jest mało prawdopodobne aby psycholog formułował diagnozę w oparciu o jeden test. Więcej: http://sceptycy.org/

 

 

 

Piosenka różnie podana

Zdarza się, że jakaś piosenka wpadnie w ucho i na dłużej zatrzyma się w pamięci, zaciekawi wykonawca…

Ostatnio „napadła” mnie ta oto piosenka:

 

A to oryginał (chyba jednak nieco „płaski”?):

 

A może tak… (czy forma nie  kłóci się z treścią?):

Oczywiście różni „tfurczy” internauci poczynili na Youtubie różne przeróbki tekstu mniej lub bardziej nieprzyzwoite. Nasuwa się w związku z tym refleksja o potrzebie  używania tzw. brzydkich wyrazów, przeklinania, rzucania mięsem itp. Nie dająca się opanować potrzeba przeklinania nazywa się koprolalią i jest jednym z objawów zespołu Touretta. Wiąże się to z nieprawidłowościami w obrębie określonych struktur mózgowych. Człowiek ma zatem w swoim mózgu miejsca, które dają mu możliwość przeżyć mistycznych, jak i  miejsca produkujące przeżycia  z drugiego niejako bieguna – „czeluści piekielnych”.

Kiedyś w szkole podstawowej uległem czarowi poezji i zapragnąłem zostać poetą. Po długich męczarniach wymyśliłem taki oto wierszyk:

„Boli głowa, boli, czy pani pozwoli, by głowa bolała, kiedy sama chciała?” Mój starszy kolega natychmiast stworzył inną wersję: „Boli głowa, boli, czy pani pozwoli, aby mój przyjaciel panią wyp…lił.”

Tak to już jest: od wzniosłości do śmieszności droga niedaleka.

 

 

Religia

”Ludzie nigdy nie czynią zła w tak szerokim zakresie i z takim zapałem jak wtedy, gdy robią to z przekonań religijnych” Umberto Eco, Cmentarz w Pradze. (Polecam)
Od siebie dodam, że wiele zła i krzywd wyrządza się w imię dobra człowieka (dla dobra pacjenta, dla dobra ucznia, dla dobra dziecka itp.) „Obdarowani” zaś nie chcą być wdzięczni… czarne owce.

Zadufanie

Zadufanie -chełpliwość, zadufanie, zarozumialstwo, zapatrzenie w siebie. Chyba to przejawiają niektórzy przedstawiciele ludzkości wyrażając przekonanie, że od decyzji ludzi zależy przyszłość świata, a przynajmniej naszej planety, a może tylko jakiegoś ginącego gatunku.

NUDA

Walter Sickert Nuda, 1914. Olej na płótnie

Virginia Woolf tak skomentowała ten obraz w swoim utworze „Walter Sickert: Rozmowa” (1934):
” … stary właściciel baru, postawił przed sobą szklankę na stole, a cygaro tkwiące jego ustach całkiem wygasło. Jego bystre, świńskie oczka spoglądają na spustoszenie, jakie jawi się przed nim. Za nim tłusta kobieta wspiera ramiona na taniej żółtej komodzie. Od razu widać, że wszystko między nimi skończone. opada na nich ciężar znużenia narastającego od niezliczonych dni”.

Historia nudy
Peter Toohey
Wydawca: Bellona
2012 , wydanie 1
192 str., okładka miękka
ISBN: 978-83-11-12195-9

– 3000 lat dziejów nudy, jej tradycje i formy
– Od znudzonych Greków i Rzymian do współczesnych społeczeństw konsumpcyjnych
– „Nuda zwyczajna” i „nuda egzystencjalna”
– Nuda, chandra i zniechęcenie w kulturze, religii, filozofii i polityce.

Historia nudy Petera Toohey’a wcale nie jest nudna!

Nuda to jedna z najbardziej podstawowych emocji towarzyszących człowiekowi – dotyka go niezależnie od jego pochodzenia, wieku, czy od czasów, w których przyszło mu żyć.
Wiele osób traktuje nudę z pogardą, twierdząc, że dotyczy ona jedynie jednostek niedojrzałych, leniwych, bezczynnych lub mało inteligentnych. Lecz zdaniem autora nuda jest najzwyklejszą a jednocześnie fascynującą częścią naszej codziennej ludzkiej egzystencji. Jest uczuciem konstruktywnym i przynosi ludzkości wiele korzyści. Nie sposób zaprzeczyć temu, że stała się ona przyczyną poszukiwania i powstawania coraz to nowych zabaw, rozrywek i sposobów spędzania czasu, a także wpłynęła na rozwój sztuki i literatury.

Peter Toohey wyróżnia dwie formy nudy. Pierwsza z nich, nuda zwyczajna, stanowi reakcję na monotonię i rutynę życia codziennego. Przeciągające się zebrania, nieciekawe wykłady wymagane do zaliczenia roku, przyjęcia, na których uczestniczyć musimy tylko z uprzejmości, długie i męczące kazania, to tylko kilka przykładów sytuacji, które wywołują nudę. Drugim rodzajem nudy jest nuda „egzystencjalna”. Obejmuje ona szeroki zakres stanów emocjonalnych: cynizm, melancholię, poczucie daremności podejmowania jakiegokolwiek wysiłku, niespełnienie i depresję.

Czy Bóg się nudzi? Od kiedy wynalazł czas – tak. Dlatego stworzył człowieka wyposażonego w złudzenie wolnej woli. To fascynujące ile potrafi takie stworzenie. Poza tym też się czasem nudzi…

Ogrom wrzechświata



A my? jesteśmy? Może dzięki nam Bóg tworzy wielowymiarową iluzję świata, złożoną z naszych cząstkowych iluzji?

Psychogerontologia

Gerontologia to nauka o procesach starzenia się.

Psychogerontologia – bada procesy adaptacji psychiki ludzi do procesów starzenia się. Psychologia gerontologiczna postawiła przed sobą liczne zadania. Najczęściej wymienia się wśród nich jako trzy podstawowe:

Badanie stopnia wydajności i możliwości obciążenia ludzi starych.
Poszukiwanie terapeutycznych możliwości wpływania na proces starzenia się.
Kształtowanie odpowiedniego dla seniorów otoczenia.

http://www.tematy.info/artykuly/gerontologia1.htm

Psychogeriatrią natomiast nazywamy taką specjalizację psychiatryczną, która zajmuje się rozpoznawaniem i leczeniem wszystkich zaburzeń psychicznych występujących w okresie starości. A są to najczęściej: depresja, otępienie, zespoły urojeniowe oraz inne ostre i przewlekłe zespoły mózgowe występujące w tym okresie życia. Tak więc jest to psychiatria obejmująca dość długi przedział wieku, dochodzący obecnie nawet do 30 lat. Psychogeriatria jest dziś szybko rozwijającą się gałęzią medycyny. Z każdym miesiącem przybywają nowe, ważne publikacje poszerzające naszą wiedzę z zakresu genetyki, biologii molekularnej, diagnostyki neuroradiologicznej czy psychoneurobiologii.
Psychogeriatria (psychiatria wieku podeszłego) – dziedzina psychiatrii zajmująca się leczeniem zaburzeń psychicznych występujących w wieku podeszłym, tj. po 65. roku życia.
(Jennifer Barraclough, David Gill: Hughes’ Outline of Modern Psychiatry. John Wiley & Sons, 1996. ISBN 978-0-47-196358-5.)

„(…) tajemniczy proces starzenia się nie jest równoznaczny ze schodzeniem w ciemną dolinę; o wiele bardziej przypomina wspinanie się na ostatni szczyt, przed którym trzeba odłożyć każdy zbędny bagaż. Oczywiście wspinaczka na szczyt jest męcząca. Jednak szczyt wiele również obiecuje: szeroki widok, który uzyskuje się tylko tam; inną perspektywę; spojrzenie na przebytą drogę; dystans do tego, co się za sobą pozostawiło; oddech, nowe widzenie; wolność od tego, co przygniata; być może nowe nastawienie do codzienności.” Theresia Hauser, Zeit inneren Wachstums
Szkoda tylko, że wzrok słabnie a oddech ulega skróceniu. Jak już się człowiek wdrapie na ten ostatni szczyt to niewiele widzi, ma zawroty głowy, drżenia kolan i jest mu obojętne, czy jest na szczycie, czy w dolinie.

Na temat wartości życiowych ludzi starych: Ryszard Cibor, Wartości życiowe i ich bilans u osób starszych” „Chowanna” 1(30), 2008.

Ograniczenia percepcji

„Oko widzi tylko to, co umysł gotowy jest przyjąć”.

Your eyes see only what your mind is prepared to comprehend.

Henri Bergson

————————————————————————-
„To, co człowiek widzi, zależy zarówno od tego, na co patrzy, jak i od tego, co nauczył się dostrzegać w swym dotychczasowym doświadczeniu wizualnym i pojęciowym”. (T. S. Kuhn, „Struktura rewolucji naukowych”, r.3 )

„Jeśli nie znasz danego języka, trudno będzie ci usłyszeć odpowiednie
dźwięki mowy, a być może nie usłyszysz ich w ogóle. Prawdziwie obcy język
jest bardzo hałaśliwy – nie na tyle, ażeby uniemożliwić rozpoznanie go jako języka,
ale wystarczająco, by niemożliwym stało się np. rozpoznanie, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie słowo. Prawidłowo doświadczyć języka można wyłącznie
wtedy, gdy posiada się już jakąś jego znajomość. Kolejnego przekonującego
przykładu dostarczają cierpiące na długotrwałą ślepotę osoby, które przeszły
przywracającą wzrok operację usunięcia zaćmy. Powszechnie wiadomo,
że operacja ta przywraca prawidłowe schematy wzrokowej stymulacji, nie umożliwia
jednakże normalnego wzrokowego doświadczenia, ponieważ zależy ono ponadto od
zrozumienia stymulacji sensorycznej”. (Alva Noë, Doświadczanie świata w czasie. Avant. The Journal of the Philosophical-Interdisciplinary Vanguard; W: Volume II, Number 1/2011 www.avant.edu.pl
„Nasz mózg buduje modele świata i nieustannie je modyfikuje na podstawie sygnałów docierających do zmysłów. Tym zatem, co faktycznie spostrzegamy, są modele świata tworzone przez nasz mózg (…) Można by powiedzieć, że nasze spostrzeżenia to fantazje, które pokrywają się z rzeczywistością. (Chris Frith, ” Od mózgu do umysłu. Jak powstaje nasz wewnętrzny świat.” s.144)

Boroditsky mówi: „ludzie lubią myśleć, że są obiektywni, lubią też opierać swoje decyzje na liczbach, chcą wierzyć, że są logiczni, ale tak naprawdę są pod wpływem używanych przez siebie metafor”. Thibodeau twierdzi, że co 25 słowo, którego używamy jest metaforą, ale nie wiadomo jeszcze w jakim stopniu to zjawisko wpływa na ludzi. Opisywane badania pokazują, że metafory nie służą wyłącznie do ubarwiania wypowiedzi. Często kształtują obraz zjawiska, które staramy się wyjaśnić i zrozumieć. Okazuje się, że mogą też mieć wpływ na to, jak rozwiążemy dany problem.(Thibodeau PH, & Boroditsky L (2011). Metaphors we think with: the role of metaphor in reasoning. PloS one, 6 (2)  Za:Natalia Frankowska, Jak język wpływa na myślenie? http://badania.net/jak-jezyk-wplywa-na-myslenie/)

 

„Koń jaki jest, każdy widzi” (Benedykt Chmielowski „Nowe Ateny”)